Oj ziemniaczki rosną. Dwukrotnie dosypywałam do tej donicy ziemi i zobaczcie jak już wyrosły. A zasadziłam je 15 kwietnia. Niektórzy, co dopiero wczoraj odkryłam, dosypują zamiast ziemi siano, co na pewno jest tańszą metodą. Oczywiście pierwsze sadzenie powinno być w normalnej ziemi.
Moje ziemniaczki pierwsze chłodne noce przetrwały w domu. Ale jak tylko zrobiło się cieplej mieszkają sobie na zewnątrz. I rosną.
Nawet nie wyglądają tak źle. Mogą uchodzić za roślinę dekoracyjną. Od czasu do czasu podsypuję moje ziemniaczane uprawy zakwaszającą kawą lub podlewam drugim przelaniem fusów z kawy. Rozcieńczonym mniej więcej 2/3 wody. Nie chcę zbyt mocną, żeby nie spalić. Ale to moja własna inicjatywa.
Już widać pąki kwiatowe.
Ciekawe kiedy zakwitną. Podobno wtedy można już powolutku wykopywać co większe młode ziemniaki.
Muszę się przyznać, że zachęcona szybkim przyrostem ziemniacznej rośliny "nastawiłam" jeszcze dwie donice, największe jakie miałam.
znajdziesz tu: wskazówki jak na balkonie uprawiać warzywa, proste i sprawdzone przepisy kulinarne, domowe porady, pomysły na prezenty, informacje o sprawdzonych przeze mnie miejscach, wydarzeniach i produktach
27.05.2011
26.05.2011
Ogród - nauka szacunku i cierpliwości wobec przyrody
Po blisko trzech tygodniach zajmowania się moim poletkiem wiem na pewno, że w przypadku przyrody nie można się spieszyć.
Jałowa ziemia nie stanie się super urodzajna w jeden dzień - chyba, że nawieziesz wywrotkę czarnoziemu. Ale to raczej droga opcja. Ilość kompostu, który samodzielnie można przygotować też jest ograniczona w czasie. Cierpliwość jest dlatego cechą, którą powinien posiadać eko ogrodnik.
Trawa w ogródku, która wygląda marnie nie ulegnie stałej poprawie w szybkim czasie. Oczywiście można podsypać chemiczne nawozy, ale to polepszy jej stan na krótko. To co naprawdę zadziała w długim okresie jest powolne budowanie żyznej warstwy próchnicy.
Ziemia w ogrodzie nie powinna być goła, dlatego najlepiej ściółkować i sadzić rośliny okrywowe a na grządkach warzywnych sadzić uprawy współrzędne.
Okryta gleba pozostanie wilgotna, próchnica nie będzie wietrzeć a chwasty będą zagłuszane naszymi uprawami.
Dbajmy o naszą glebę z szacunkiem i powoli a odwdzięczy się nam wspaniałymi plonami. Pamietajmy, że zbyt wiele już lat eskploatowaliśmy ziemię uprawną, wyjaławiając ją. Teraz bez intensywnego nawożenia nie bylibyśmy w stanie uzystkać takich plonów by wyżywić ludzi na ziemi.
Ostatnio gdzieś wyczytałam, już nie pamiętam gdzie, że na jednego człowieka na świecie przypada w tej chwili 1 ha ziemi uprawnej na wszystko od zboża po drzewa owocowe. Obszar ten zmniejsza się co roku z powodu pustynnienia gleby i odralniania na cele budowlane i przemysłowe. Każdy z nas jest odpowiedzialny za taki stan: począwszy od wyrzucania/marnowania jedzenia po lekkomyślne podejście do problemu wyżywienia świata. My w krajach bogatej północy nie musimy się martwić jeszcze o jedzenie, a powinniśmy zacząć o tym myśleć.
A moje roślinki rosną. Ziemi kompostowej, którą moim ogrodowi gospodarze przygotowali zaczęło już ubywać. Postanowiłam dlatego zastosować tym razem inną metodę przygotowania miejsca pod następne sadzonki. Wykorzystałam metodę punktową wykopując rowki o głębokości 25-30 cm. Puste miejsce wypełniłam ziemią kompostową.
W tak przygotowanych rowkach zasadziłam podrośnięte kukurydze mniej więcej co 40 cm oraz w ramach upraw współrzędnych groszek cukrowy.
Z nasionek posianych dwa tygodnie temu pojawiły się cukinie, nasturcje, parę kalarepek oraz centymetrowe listki marchewki. A rzodkiewki rosną, już zaczęły wypuszczać regularne listki, na razie tycie. Z tych, które wsadziłam gdy przerywałam zbyt gęsto rosnące rzodkiewki przeżyły prawie wszystkie i może coś z nich będzie.
Truskawki, które w zeszłym tygodniu wyglądały mizernie widać, że przyjęły się i nabrały trochę krzepy. Dodatkowo ponownie uszczknęła kwiaty, bo co mi po jednej truskawce , lepiej jak roślinka się wzmocni.
Drugą grządkę, gdzie rośnie kukurydza z fasolą oraz kukurydza z grochem ściółkowałam. Rano, gdy pojawiłam się w ogrodzie wyrwałam wszystkie dostępne pokrzywy oraz trochę dużych chwastów, rozłożyłam to wszystko na słońcu by jak najbardziej wyschły. Podlałam grządkę wcześniej aby nie ściółkować mokrej ziemi.
Po południu pocięłam pokrzywy i chwasty (obowiązkowo odciełam korzenie, które powędrowały na kompostownik) i wyściółkowałam moje uprawy, zostawiając roślinkom trochę miejsca wokół by dać glebie możliwość stykania się z powietrzem.
Powinnam poczekać aż wyrwane pokrzywy i chwasty porządnie wyschną, ale niestety moje grządki mogę odwiedzać tylko raz w tygodniu a nie chciałam zostawiać roślinek na pastwę suszy i rosnących chwastów.
Po całym zabiegu grządki zostały ponownie podlane.
Ściółkowanie pokrzywami
Pokrzywy mają wiele zalet ale teraz napiszę tylko o tych zwiążanych za ściółkoweniem. Dla eko ogrodnika pokrzywy są bardzo pożytecznymi roślinami. Pokrzywy można ścinać nieprzerwanie. Ta roślina znacznie podnosi jakość próchnicy i jest niezmiernie lubiana przez dżdżownice. A my lubimy dżdżownice :-). Pokrzywa jest też skarbnicą minerałów. Zawiera: żelazo, magnez, wapń, krzem, mangan. Dzięki wyściółkowaniu pokrzywami poprawimy jakość gleby - powoli tworzy się próchnica a cenne składniki będą wracały do gleby tam właśnie gdzie tego potrzebujemy.
Wyrywanie pokrzyw
Założenie zwykłych, materiałowych rękawic ogrodniczych może być niewystarczające przy wyrywaniu. Kolce pokrzyw mogą je przebić. Ja dodatkowo chwytam pokrzywę przez zwykłą torebkę foliową, którą można jeszcze raz lub dwa razy złożyć.
Jałowa ziemia nie stanie się super urodzajna w jeden dzień - chyba, że nawieziesz wywrotkę czarnoziemu. Ale to raczej droga opcja. Ilość kompostu, który samodzielnie można przygotować też jest ograniczona w czasie. Cierpliwość jest dlatego cechą, którą powinien posiadać eko ogrodnik.
Trawa w ogródku, która wygląda marnie nie ulegnie stałej poprawie w szybkim czasie. Oczywiście można podsypać chemiczne nawozy, ale to polepszy jej stan na krótko. To co naprawdę zadziała w długim okresie jest powolne budowanie żyznej warstwy próchnicy.
Ziemia w ogrodzie nie powinna być goła, dlatego najlepiej ściółkować i sadzić rośliny okrywowe a na grządkach warzywnych sadzić uprawy współrzędne.
Okryta gleba pozostanie wilgotna, próchnica nie będzie wietrzeć a chwasty będą zagłuszane naszymi uprawami.
Dbajmy o naszą glebę z szacunkiem i powoli a odwdzięczy się nam wspaniałymi plonami. Pamietajmy, że zbyt wiele już lat eskploatowaliśmy ziemię uprawną, wyjaławiając ją. Teraz bez intensywnego nawożenia nie bylibyśmy w stanie uzystkać takich plonów by wyżywić ludzi na ziemi.
![]() |
| przygotowane pole pod warzywa |
Ostatnio gdzieś wyczytałam, już nie pamiętam gdzie, że na jednego człowieka na świecie przypada w tej chwili 1 ha ziemi uprawnej na wszystko od zboża po drzewa owocowe. Obszar ten zmniejsza się co roku z powodu pustynnienia gleby i odralniania na cele budowlane i przemysłowe. Każdy z nas jest odpowiedzialny za taki stan: począwszy od wyrzucania/marnowania jedzenia po lekkomyślne podejście do problemu wyżywienia świata. My w krajach bogatej północy nie musimy się martwić jeszcze o jedzenie, a powinniśmy zacząć o tym myśleć.
A moje roślinki rosną. Ziemi kompostowej, którą moim ogrodowi gospodarze przygotowali zaczęło już ubywać. Postanowiłam dlatego zastosować tym razem inną metodę przygotowania miejsca pod następne sadzonki. Wykorzystałam metodę punktową wykopując rowki o głębokości 25-30 cm. Puste miejsce wypełniłam ziemią kompostową.
![]() |
| nowe grządki |
W tak przygotowanych rowkach zasadziłam podrośnięte kukurydze mniej więcej co 40 cm oraz w ramach upraw współrzędnych groszek cukrowy.
Z nasionek posianych dwa tygodnie temu pojawiły się cukinie, nasturcje, parę kalarepek oraz centymetrowe listki marchewki. A rzodkiewki rosną, już zaczęły wypuszczać regularne listki, na razie tycie. Z tych, które wsadziłam gdy przerywałam zbyt gęsto rosnące rzodkiewki przeżyły prawie wszystkie i może coś z nich będzie.
Truskawki, które w zeszłym tygodniu wyglądały mizernie widać, że przyjęły się i nabrały trochę krzepy. Dodatkowo ponownie uszczknęła kwiaty, bo co mi po jednej truskawce , lepiej jak roślinka się wzmocni.
Drugą grządkę, gdzie rośnie kukurydza z fasolą oraz kukurydza z grochem ściółkowałam. Rano, gdy pojawiłam się w ogrodzie wyrwałam wszystkie dostępne pokrzywy oraz trochę dużych chwastów, rozłożyłam to wszystko na słońcu by jak najbardziej wyschły. Podlałam grządkę wcześniej aby nie ściółkować mokrej ziemi.
Po południu pocięłam pokrzywy i chwasty (obowiązkowo odciełam korzenie, które powędrowały na kompostownik) i wyściółkowałam moje uprawy, zostawiając roślinkom trochę miejsca wokół by dać glebie możliwość stykania się z powietrzem.
![]() |
| kukurydza |
Powinnam poczekać aż wyrwane pokrzywy i chwasty porządnie wyschną, ale niestety moje grządki mogę odwiedzać tylko raz w tygodniu a nie chciałam zostawiać roślinek na pastwę suszy i rosnących chwastów.
Po całym zabiegu grządki zostały ponownie podlane.
![]() |
| teraz nie widać gdzie ściółka a gdzie uprawy :-) |
Ściółkowanie pokrzywami
Pokrzywy mają wiele zalet ale teraz napiszę tylko o tych zwiążanych za ściółkoweniem. Dla eko ogrodnika pokrzywy są bardzo pożytecznymi roślinami. Pokrzywy można ścinać nieprzerwanie. Ta roślina znacznie podnosi jakość próchnicy i jest niezmiernie lubiana przez dżdżownice. A my lubimy dżdżownice :-). Pokrzywa jest też skarbnicą minerałów. Zawiera: żelazo, magnez, wapń, krzem, mangan. Dzięki wyściółkowaniu pokrzywami poprawimy jakość gleby - powoli tworzy się próchnica a cenne składniki będą wracały do gleby tam właśnie gdzie tego potrzebujemy.
Wyrywanie pokrzyw
Założenie zwykłych, materiałowych rękawic ogrodniczych może być niewystarczające przy wyrywaniu. Kolce pokrzyw mogą je przebić. Ja dodatkowo chwytam pokrzywę przez zwykłą torebkę foliową, którą można jeszcze raz lub dwa razy złożyć.
23.05.2011
Ciekawe w TV na ten tydzień
Jak zwykle w Planete i w innych kanałach w tym tygodniu ciekawe dokumenty. Ja zaznaczyłam programy do obejrzenia lub nagrania:
Wtorek:
23.30 - Kuchnia TV: Wyhodowane z miłością, odc.4 Maliny
Środa 25.05
14.55 - Kuchnia TV - Wyhodowane z miłością, odc.4 Maliny
18.55 - Domo: Warzywny ogródek odc.1
20.45 - Planete: Naukowcy pod ostrzałem. Pułapki Inżynierii Genetycznej.
21.50 - Planete: Do kogo należą nasze geny?
Czwartek 26.05
8.20 - Domo: Warzywny ogródek odc.1
18.55 - Domo: Warzywny ogródek odc. 2
Piątek 27.05
8.20 - Domo: Warzywny ogródek odc. 2
18.55 - Domo: Warzywny ogródek odc. 3
21.45 - Planete: Bałagan, czyli wszystko w porządku. (*) Widziałam już, ciekawe.
Niedziela 29.05
15.50 - Planete: Jean-Michel Basquiat
22.45 - Planete: Jedz, nim zgnije. (**) Widziałam i bardzo polecam. Dokument o wyrzucaniu żywności w USA i osobach żywiących się tym co znajdą w śmietnikach - wcale nie bezdomnych.
moja punktacja programów, które obejrzałam i polecam:
* - ciekawe
** - super ciekawe
Wtorek:
23.30 - Kuchnia TV: Wyhodowane z miłością, odc.4 Maliny
Środa 25.05
14.55 - Kuchnia TV - Wyhodowane z miłością, odc.4 Maliny
18.55 - Domo: Warzywny ogródek odc.1
20.45 - Planete: Naukowcy pod ostrzałem. Pułapki Inżynierii Genetycznej.
21.50 - Planete: Do kogo należą nasze geny?
Czwartek 26.05
8.20 - Domo: Warzywny ogródek odc.1
18.55 - Domo: Warzywny ogródek odc. 2
Piątek 27.05
8.20 - Domo: Warzywny ogródek odc. 2
18.55 - Domo: Warzywny ogródek odc. 3
21.45 - Planete: Bałagan, czyli wszystko w porządku. (*) Widziałam już, ciekawe.
Niedziela 29.05
15.50 - Planete: Jean-Michel Basquiat
22.45 - Planete: Jedz, nim zgnije. (**) Widziałam i bardzo polecam. Dokument o wyrzucaniu żywności w USA i osobach żywiących się tym co znajdą w śmietnikach - wcale nie bezdomnych.
moja punktacja programów, które obejrzałam i polecam:
* - ciekawe
** - super ciekawe
Uprawa warzyw i owoców - uczę się
Mniej więcej po tygodniu (w ostatni piątek, dziś jest poniedziałek) odwiedziłam moje warzywno-owocowe grządki . Buuu. Obraz nie był pocieszający choć moi wspaniali gospodarze podlewali jak tylko mogli.
Jedynymi nasionkami, które wykiełkowały były rzodkiewki lub kalarepa. Nie wiem bo przy kiełkujących nasionach nie jestem w stanie odróżnić jednego od drugiego, a oczywiście nie pomyślałam żeby opisać co gdzie posiałam. Następnym razem będę pamiętać (nauka nr 1). Ale nic to, przerwałam siewki, tak jakby to były rzodkiewki, ale ponieważ nie lubię wyrzucać wsadziałam wyciągnięte kiełki w innym miejscu. Może wyrosną.
Parę dni wcześniej wyczytałam, że przesadzając truskawki trzeba je wkopać tak by nasada liści nie była pod ziemią (nauka nr 2). No i przyjrzałam się przesadzonym truskawkom, które wyglądały jak obraz nędzy i rozpaczy, nienajlepiej je posadziłam. Delikatnie poprawiłam zasadzenie tak by było prawidłowo oraz uszczknęłam kwiaty by zmaltretowane roślinki wzmacniały się a nie wysilały dla owoców.
Przygotowana przeze mnie poprzednio wysoka grządka była fajna, ale jakoś tak wydała mi się totalnie niepraktyczna, bo podlewając cała woda spływała z niej wypłukując dobrą ziemię. Postanowiłam więc obudować grządki na razie czymś prowizorycznym by zabezpieczyć je przed osuwaniem i spłukiwaniem (nauka nr 3). Ponadto lepiej wykorzystałam miejsce bo tam gdzie był spadek powstał teraz dodatkowy kawałek grządki. Brzeg zabezpieczyłam ofiarowanymi mi przez gospodarza deskami oraz glinianymi kaflami. Pewnego dnia wymienię to wszystko na ładne cegły z odzysku.
Ostatnim punktem planu dnia było przygotowanie kolejnej grządki o wymiarach 150 x 90 cm. Tym razem już od początku obudowałam brzegi. No i oczywiście tradycyjnie było karczowanie trawy, wymiana jałowej ziemi na ziemię kompostową, itp., itd.
Na nowej grządce pojawiły się wcześniej wychodowane przeze mnie z nasionek: kukurydza, fasola szparagowa tyczna i groch. Wyczytałam, że kukurydza i fasola oraz kukurydza i groch bardzo dobrze ze sobą koegzystują. Posadziałam je na przemian, najpierw kukurydza i fasola, a dalej kukurydza i groch, czyli zastosowała uprawę współrzędną. Oczywiście groch i fasola nie rosną zaraz obok siebie bo podobno nie są najlepszymi sąsiadami.
Mam nadzieję, że posadziłam kukurydzę cukrową, a nie pastewną :-). Wykorzystałam po prostu nasiona kukurydzy, które kiedyś kupiłam na kiełki. Jakoś kiełki z kukurydzy nie przypadły mi do gustu - mają słodkawo-mdły smak.
Znowu narobiłam się przy kopaniu jak dzika, ale jaka z tego przyjemność i mam nadzieję w przyszłości coś smacznego i zdrowego.
Plan na następny raz: wyściółkować podrośnięte uprawy trawą, przygotować trzecią grządkę. Co więcej, to się okaże w praniu.
Jedynymi nasionkami, które wykiełkowały były rzodkiewki lub kalarepa. Nie wiem bo przy kiełkujących nasionach nie jestem w stanie odróżnić jednego od drugiego, a oczywiście nie pomyślałam żeby opisać co gdzie posiałam. Następnym razem będę pamiętać (nauka nr 1). Ale nic to, przerwałam siewki, tak jakby to były rzodkiewki, ale ponieważ nie lubię wyrzucać wsadziałam wyciągnięte kiełki w innym miejscu. Może wyrosną.
Parę dni wcześniej wyczytałam, że przesadzając truskawki trzeba je wkopać tak by nasada liści nie była pod ziemią (nauka nr 2). No i przyjrzałam się przesadzonym truskawkom, które wyglądały jak obraz nędzy i rozpaczy, nienajlepiej je posadziłam. Delikatnie poprawiłam zasadzenie tak by było prawidłowo oraz uszczknęłam kwiaty by zmaltretowane roślinki wzmacniały się a nie wysilały dla owoców.
![]() |
| zmasakrowane krzaczki truskawek :-/ |
Przygotowana przeze mnie poprzednio wysoka grządka była fajna, ale jakoś tak wydała mi się totalnie niepraktyczna, bo podlewając cała woda spływała z niej wypłukując dobrą ziemię. Postanowiłam więc obudować grządki na razie czymś prowizorycznym by zabezpieczyć je przed osuwaniem i spłukiwaniem (nauka nr 3). Ponadto lepiej wykorzystałam miejsce bo tam gdzie był spadek powstał teraz dodatkowy kawałek grządki. Brzeg zabezpieczyłam ofiarowanymi mi przez gospodarza deskami oraz glinianymi kaflami. Pewnego dnia wymienię to wszystko na ładne cegły z odzysku.
Ostatnim punktem planu dnia było przygotowanie kolejnej grządki o wymiarach 150 x 90 cm. Tym razem już od początku obudowałam brzegi. No i oczywiście tradycyjnie było karczowanie trawy, wymiana jałowej ziemi na ziemię kompostową, itp., itd.
![]() |
| moje sadzonki fasoli szparagowej tycznej i kukurydza w tle - czekające na trzecią grządkę |
Na nowej grządce pojawiły się wcześniej wychodowane przeze mnie z nasionek: kukurydza, fasola szparagowa tyczna i groch. Wyczytałam, że kukurydza i fasola oraz kukurydza i groch bardzo dobrze ze sobą koegzystują. Posadziałam je na przemian, najpierw kukurydza i fasola, a dalej kukurydza i groch, czyli zastosowała uprawę współrzędną. Oczywiście groch i fasola nie rosną zaraz obok siebie bo podobno nie są najlepszymi sąsiadami.
Mam nadzieję, że posadziłam kukurydzę cukrową, a nie pastewną :-). Wykorzystałam po prostu nasiona kukurydzy, które kiedyś kupiłam na kiełki. Jakoś kiełki z kukurydzy nie przypadły mi do gustu - mają słodkawo-mdły smak.
Znowu narobiłam się przy kopaniu jak dzika, ale jaka z tego przyjemność i mam nadzieję w przyszłości coś smacznego i zdrowego.
Plan na następny raz: wyściółkować podrośnięte uprawy trawą, przygotować trzecią grządkę. Co więcej, to się okaże w praniu.
19.05.2011
Carpooling - nowoczesny autostop
Wakacje za pasem. Już niedługo wielu z nas wyruszy na wakacyjne wojaże.
Jednym z ciekawych sposobów na tańsze i ekologiczne podróżowanie jest tzw. e-autostop, proponowany przez carpooling.pl.Dzięki niemu można podróżować taniej po całej Europie.
Carpooling wg. wikipedii (polskie odpowiedniki: „podwożenie”, „wypełnianie auta”) – forma podróżowania, która polega na udostępnianiu wolnego miejsca we własnym samochodzie lub korzystania z wolnego miejsca w samochodzie innego użytkownika.
Jednym z ciekawych sposobów na tańsze i ekologiczne podróżowanie jest tzw. e-autostop, proponowany przez carpooling.pl.Dzięki niemu można podróżować taniej po całej Europie.
Carpooling wg. wikipedii (polskie odpowiedniki: „podwożenie”, „wypełnianie auta”) – forma podróżowania, która polega na udostępnianiu wolnego miejsca we własnym samochodzie lub korzystania z wolnego miejsca w samochodzie innego użytkownika.
Czyli wszystko jasne. Trzeba tylko jeszcze dodać dzielenie się kosztami podróży. Dołączenie do społeczności carpooling jest niezmiernie łatwe. Po prostu rejestrujesz się na stronie i możesz umieszczać informację o wolnych miejscach w twoim samochodzie. Informację o miejscach dostępnych można uzyskać bez rejestrowania. Strona zawiera również oferty firm na przejazdy.
Dostępna jest również aplikacja na Facebooka dla carpooling.pl.
Carpooling.pl nie jest jedyny w Polsce. Istnieją również: jedzmyrazem.pl, dojazdy.eu oraz międzynarodowe, np. carpoolworld.com.
Nigdy nie korzystałam z takiej formy podróżowania i dzielenia kosztów. Myślę jednak, że warto to przetestować a przynajmniej brać pod uwagę jako opcje podróżowania, poza tym można dzięki temu poznać wiele osób.
No to ruszamy?
16.05.2011
Sprawiedliwy handel?
Mówiąc o sprawiedliwym handlu myślimy tylko o krajch trzeciego świata.
Czasem wydaje mi się, że kupowanie czekolady, kawy czy innych produktów z takim znakiem to tylko uspokojenie własnego sumienia. Ja chcę pójść o krok dalej. Trzeba żądać sprawiedliwego handlu dla każdego z nas, dla wszystkich drobnych firm i rolników z tzw. bogatych krajów. Mamy siłę by to zmienić. Nasze pieniądze i dokonywane wybory mają taką siłę.
Dla mnie problem nie ogranicza się tylko do krajów na drugiej półkuli. Obecnie naszym światem rządzą korporacje. Czy nam się podoba to czy nie. W krajach bogatej północy zmieniła się już struktura wytwórstwa, handlu, rolnictwa. Firmy małe, produkujące na niewielkie, lokalne rynki nie są w stanie przetrwać. Większość z nas robiąc zakupy wybiera duże sklepy, znane, międzynarodowe marki. Niewielkie rodzinne interesy nie mogą utrzymać się bo nie są wpuszczane do wielkich sklepów, nie stoi za nimi wielka kasa na reklamę. Dotyczy to wszelkich produktów i artykułów żywnościowych.
Korporacje w obecnych czasach są w stanie wykorzystać nawet samą ideę "sprawiedliwego handlu". Polecam intrygujący film od czasu do czasu puszczany na KUCHNIA.TV.
"Czy sprawiedliwy handel jest sprawiedliwy?"
Można przecież realizować takie idee lokalnie, stwóżmy szanse małym producentom, prowadzącym rodzinne biznesy. Nie każdy przecież musi mieć ochotę stać się wielką firmą. Małe kilkuosobowe przedsiębiorstwa też są potrzebne. Nie dajmy się wtłoczyć w korporacyjne mrowiska.
Ostatnio zostały zamknięte moje ulubione, fantastyczne sklepiki oferujące biżuterię, ubrania wytwarzane przez małych rzemieślników lub artystów, bo klienci odpłynęli do Centrów Handlowych po koraliki w przysłowiowej cenie 5 zł.
Pewnie wokół Was też jest sporo takich miejsc - kawiarni, sklepików, drobnych producentów.
W Polsce też nie ma sprawiedliwego handlu. Jest u nas bardzo wielu artystów, rzemieślników, którzy nie mają z czego żyć, bo ich prace przegrywają z masową produkcją z Azji.
Sprawiedliwy handel można zacząć od własnego podwórka.
Jestem ZA sprawiedliwym handlem dla wszystkich - tych z południa i północy.
Czasem wydaje mi się, że kupowanie czekolady, kawy czy innych produktów z takim znakiem to tylko uspokojenie własnego sumienia. Ja chcę pójść o krok dalej. Trzeba żądać sprawiedliwego handlu dla każdego z nas, dla wszystkich drobnych firm i rolników z tzw. bogatych krajów. Mamy siłę by to zmienić. Nasze pieniądze i dokonywane wybory mają taką siłę.
Dla mnie problem nie ogranicza się tylko do krajów na drugiej półkuli. Obecnie naszym światem rządzą korporacje. Czy nam się podoba to czy nie. W krajach bogatej północy zmieniła się już struktura wytwórstwa, handlu, rolnictwa. Firmy małe, produkujące na niewielkie, lokalne rynki nie są w stanie przetrwać. Większość z nas robiąc zakupy wybiera duże sklepy, znane, międzynarodowe marki. Niewielkie rodzinne interesy nie mogą utrzymać się bo nie są wpuszczane do wielkich sklepów, nie stoi za nimi wielka kasa na reklamę. Dotyczy to wszelkich produktów i artykułów żywnościowych.
Korporacje w obecnych czasach są w stanie wykorzystać nawet samą ideę "sprawiedliwego handlu". Polecam intrygujący film od czasu do czasu puszczany na KUCHNIA.TV.
"Czy sprawiedliwy handel jest sprawiedliwy?"
Można przecież realizować takie idee lokalnie, stwóżmy szanse małym producentom, prowadzącym rodzinne biznesy. Nie każdy przecież musi mieć ochotę stać się wielką firmą. Małe kilkuosobowe przedsiębiorstwa też są potrzebne. Nie dajmy się wtłoczyć w korporacyjne mrowiska.
Ostatnio zostały zamknięte moje ulubione, fantastyczne sklepiki oferujące biżuterię, ubrania wytwarzane przez małych rzemieślników lub artystów, bo klienci odpłynęli do Centrów Handlowych po koraliki w przysłowiowej cenie 5 zł.
Pewnie wokół Was też jest sporo takich miejsc - kawiarni, sklepików, drobnych producentów.
W Polsce też nie ma sprawiedliwego handlu. Jest u nas bardzo wielu artystów, rzemieślników, którzy nie mają z czego żyć, bo ich prace przegrywają z masową produkcją z Azji.
Sprawiedliwy handel można zacząć od własnego podwórka.
Jestem ZA sprawiedliwym handlem dla wszystkich - tych z południa i północy.
kwitnący szczypiorek - jadalny kwiat
Już kwitnie. Polecam piękne i zdrowe kwiaty szczypiorku. Czy nie chciałbyś zjeść z samego rana kanapki na domowym razowym chlebie z białym serem przystrojonej jasno-fioletowymi pięknotami.
Szał w gębie!
A na lunch czy nie chciałbyś tak kolorowej sałatki?
Szczypiorek wysiałam w donicy już parę lat temu. Ziemia uniwersalna. Czasami (raz czy dwa razy w sezonie) dokarmiam do nawozem ekologicznym z guano lub Biohumusem. Zakwitł po dwóch czy trzech latach od wysiania. Jest taki fajny, że przetrwał wszystkie mroźne zimy ostatnich lat. Każdej wiosny pojawia się jak gdyby nigdy nic.
Szczypiorek
wartości odżywcze dane dla 1 łyżki stołowej około 3g (źródło)
kalorie - 0,9 cal
witamina A - 3% GDA (wskazane dzienne spożycie)
witamina C - 3% GDA
witamina K - 8% GDA
foliaty - 1% GDA
mangan - 1% GDA
kwas Omega 6 - 7,6 mg (zapotrzebowanie dzienne dorosłej osoby to 5g dziennie)
![]() |
Szał w gębie!
![]() |
| w sałatce moje własne balkonowe kwiaty szczypiorku i balkonowo-doniczkowa sałata-listki |
A na lunch czy nie chciałbyś tak kolorowej sałatki?
Szczypiorek wysiałam w donicy już parę lat temu. Ziemia uniwersalna. Czasami (raz czy dwa razy w sezonie) dokarmiam do nawozem ekologicznym z guano lub Biohumusem. Zakwitł po dwóch czy trzech latach od wysiania. Jest taki fajny, że przetrwał wszystkie mroźne zimy ostatnich lat. Każdej wiosny pojawia się jak gdyby nigdy nic.
Szczypiorek
wartości odżywcze dane dla 1 łyżki stołowej około 3g (źródło)
kalorie - 0,9 cal
witamina A - 3% GDA (wskazane dzienne spożycie)
witamina C - 3% GDA
witamina K - 8% GDA
foliaty - 1% GDA
mangan - 1% GDA
kwas Omega 6 - 7,6 mg (zapotrzebowanie dzienne dorosłej osoby to 5g dziennie)
Subskrybuj:
Posty (Atom)












