07.07.2012

Ulubione curry mojego syna z czerwonej soczewicy i ziemniaków

Indyjskie curry smakuje mi zawsze, niezależnie od rodzaju, a teraz kiedy wogóle nie jadam mięsa odkrywam coraz więcej jego wegetariańskich wersji.
Przepis, który przedstawię dzisiaj ma swoją małą historię. Otóż, na ostatnią szkolną wigilię każde dziecko z klasy mojego syna miało przynieść jakąś potrawę na wspólną ucztę. Mama jednej z dziewczynek przygotowała potrawę, która tak zapadła w pamięć mojemu synowi, że kilkukrotnie prosił mnie bym zrobiła coś podobnego. Byłam niezmiernie zdziwiona, bo obecnie większość dzieci unikaja jak może egzotycznych smaków. Postanowiłam więc za wszelką cenę odnaleźć tę potrawę. Niestety dostęp do mamy dziewczynki miałam dość utrudniony dlatego byłam zdana sama na siebie w poszukiwaniach, a i syn nie był za bardzo pomocny, bo pamiętał jedynie, że w potrawie były ziemniaki i pływały w smakowitym sosiku. Pierwszy przepis jaki znalazłam - Indyjska Sałatka Ziemniaczana z książki "Smaki Świata", był całkiem smaczny, ale niestety okazał się totalnym niewypałem w ustach syna.
Na szczęście podczas kolejnej z akcji "Zostań wege na 30 dni" znalazłam przepis, który po zmodyfikowaniu przedstawiam poniżej. Okazał się strzałem w dziesiątkę i stał się ulubionym curry mojego syna. Nie mam pojęcia czy był to dokładnie ten sam przepis, ale nie ma to teraz znaczenia. Najważniejsze, że smakuje i syn sam mnie często prosi bym zrobiła to właśnie curry.
Potrawa jest poza tym równie doskonała po odgrzaniu następnego dnia, a i zamrozić ją można, co dla zapracowanych jest cennym udogodnieniem.



porcja na 8 osób

Składniki:
3 łyżeczki kminu rzymskiego
1,5 łyżeczki nasion kolendry
1-2 liście curry (opcja)

2 łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka garam masali
1-2 świeże chilli lub szczypta suszonego ostrego chilli
400 g czerwonej soczewicy
1 średnia cebula
4 ząbki czosnku
0,8-1kg ziemniaków
1 puszka mleka kokosowego (lub szklanka mleka swojej roboty)
1 puszka pomidorów lub 1 kartonik 500ml passaty pomidorowej
3 łyżki oliwy z oliwek
500ml bulionu warzywnego (ja używam 1 ekologiczną kostkę bulionową rozpuszczoną w 0,5 litra wody)
świeże liście kolendry do posypania
sól, pieprz do smaku
brązowy ryż

Kmin rzymski, nasiona kolendry i liście curry uprażyć 1-2 minuty na suchej patelni. Po ostygnięciu zetrzeć w moździeżu.
Do dużego rondla wlać oliwę, wsypać starte wcześniej przyprawy oraz kurkumę i garam masalę, dodać pokrojoną w dość drobną kostkę cebulę i drobniutko posiekane świeże chilli lub suszone chilli. Podsmażyć minutkę i dodać posiekany drobno czosnek.
Gdy wszystko zeszkli się, dodać mleko kokosowe i bulion warzywny. Potem wrzucić soczewicę i pokrojone w kostkę ziemniaki. Gdy wszystko zagotuje się, dodać zmiksowane pomidory z puszki lub passatę. Przykryć i dusić, często mieszając, aż ziemniaki i soczewica nie będą miękkie, przeważnie około pół godziny. Jeśli podczas duszenia curry stanie się za bardzo gęste można rozrzedzić wodą. Doprawić solą i pieprzem.
Podawać z ryżem, najlepiej pełnoziarnistym posypane posiekanymi liśćmi kolendry.


Tak między nami mówiąc, to uwielbiam to curry.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz